altcoins

OpenSea, to Ethereum oparty na blockchainie rynek cyfrowych przedmiotów kolekcjonerskich, wprowadził pewne zmiany w swoich warunkach użytkowania.
NFT marketplace OpenSea zaktualizował swoją listę zakazanych narodów i potwierdził, że lista opiera się na sankcjach USA.

Ogłoszenie jest pierwszym dla OpenSea, które do niedawna nie zajmowało stanowiska w sprawie sprzedawców z krajów objętych sankcjami.

Założona w 2017 roku i z siedzibą w San Francisco, OpenSea pozostaje największym na świecie rynkiem NFT, goszcząc ponad $22 miliardy w sprzedaży od momentu powstania. Podczas gdy OpenSea nie pozwala chińskim podmiotom na sprzedaż na swojej platformie ze względu na amerykańskie sankcje, po raz pierwszy zajęła stanowisko wobec indywidualnych sprzedawców.

Zakaz oznacza, że każdy z siedzibą na Krymie lub w Iranie będzie miał zablokowany dostęp do strony przy użyciu swojego adresu IP. Użytkownicy nadal mogą uzyskać dostęp do witryny za pośrednictwem wirtualnej sieci prywatnej (VPN).

Zmiana ta zostanie prawdopodobnie przyjęta z zadowoleniem przez wielu użytkowników OpenSea, którzy od pewnego czasu odczuwali dyskomfort związany ze sprzedażą z krajów objętych zakazem.
Zgodnie z nowym regulaminem, Rosja, Iran i Korea Północna znajdują się wśród krajów, które nie mogą już korzystać z platformy. Lista opiera się na liście sankcji Biura Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) Departamentu Skarbu USA.

Zmiany są wynikiem dochodzenia przeprowadzonego przez Decrypt, dotyczącego tego, czy OpenSea blokował kraje objęte sankcjami przed korzystaniem ze swojej platformy.

Założyciel OpenSea, Devin Finzer, powiedział Decrypt, że firma nigdy nie blokowała użytkowników z krajów objętych sankcjami. Jednakże, Decrypt odkrył co najmniej jeden przypadek zablokowania użytkownika za przebywanie w kraju objętym sankcjami – którym okazał się Iran.

Finzer powiedział, że w pewnym momencie pod koniec 2018 r. lub na początku 2019 r., OpenSea zaczęła blokować użytkowników z adresami IP pochodzącymi z krajów objętych sankcjami OFAC ze względu na „pewne wymagania dotyczące zgodności ze strony trzeciej, które mieliśmy w tym czasie”,
Dzisiaj dokonaliśmy kilku aktualizacji naszej listy zakazanych narodów. Lista ta jest dostępna na naszej stronie internetowej oraz w stopce każdej strony. Nasza polityka sankcji jest kierowana przez Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa (BIS) Departamentu Handlu Stanów Zjednoczonych oraz Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC).”, ale później usunęli te bloki, gdy nie były im już potrzebne – i od tego czasu nadal je usuwają.

To nie jest nowe zjawisko, ale raczej potwierdzenie faktu dobrze znanego przez kryptokurrency użytkowników: Niektóre kraje są objęte sankcjami, które ograniczają usługi dostępne dla ich obywateli.

OpenSea potwierdziła zakaz w aktualizacji warunków świadczenia usług opublikowanej 26 marca:

„Ze względu na ograniczenia wynikające z prawa Stanów Zjednoczonych istnieją pewne kraje, z których nie można dokonywać zakupów w Usługach. W przypadku próby zakupu lub sprzedaży z/na konto znajdujące się w jednym z tych krajów, transakcja zostanie zablokowana, a następnie zwrócona, jeśli wymaga tego prawo.”

Na liście zakazanych państw znajdują się m.in. Kuba, Iran, Korea Północna, Syria.

OpenSea, największy rynek NFT, potwierdził, że używa amerykańskiej listy sankcji, aby zablokować użytkowników w niektórych krajach, w tym w Iranie, Wenezueli i Syrii.

W niedzielę użytkownik posługujący się pseudonimem @NFTIran skarżył się na Twitterze, że nie może uzyskać dostępu do strony. To skłoniło innych użytkowników do sprawdzenia, że zostali podobnie zablokowani.

W odpowiedzi na skargi, OpenSea potwierdziła, że używa listy U.S. Office of Foreign Assets Control (OFAC) jako „przybliżonej heurystyki”, ale obiecała zrewidować swoją strategię.

„Blokujemy niektóre lokalizacje w oparciu o ogólne listy sankcji USA, których używamy jako przybliżonej heurystyki, ponieważ jesteśmy firmą z siedzibą w USA i nie mamy obecnie zasobów, aby ocenić każdy kraj indywidualnie”, napisał rzecznik OpenSea w tweecie w poniedziałek.

Rzecznik dodał, że OpenSea „przygląda się temu bliżej i ma nadzieję, że wkrótce pojawi się aktualizacja!”.

W rozmowie z CoinDesk, prezes OpenSea Devin Finzer potwierdził, że amerykański rynek NFT wykorzystuje listę United States Office of Foreign Assets Control (OFAC), aby zakazać użytkowników z niektórych krajów.

Finzer powiedział, że OpenSea korzysta z usługi strony trzeciej, aby sprawdzić adresy IP użytkowników na liście sankcji, a każdy użytkownik, którego adres IP pasuje do kraju na liście, nie może korzystać z witryny.

Sposób, w jaki pracowaliśmy, to w zasadzie wzięcie listy sankcji OFAC i sprawdzenie adresów IP, które otrzymujemy, i uniemożliwienie tym adresom IP możliwości zarejestrowania się, powiedział.

Firma niedawno dodała 26 kolejnych krajów do listy zakazanych państw w obliczu rosnącej debaty dotyczącej międzynarodowych sankcji i ataku Rosji na Ukrainę.

Oprócz Rosji, Iranu i Korei Północnej na liście znalazły się także Afganistan, Białoruś, Burundi, Republika Środkowoafrykańska (CAR), Chiny, Kongo, Kuba, Demokratyczna Republika Konga (DRK), Egipt, Haiti, Irak, Liban, Libia, Myanmar (Birma), Nikaragua, Pakistan, Somalia, Sudan Południowy i Syria.

Według wpisu na blogu OpenSea opublikowanego 1 marca: „Wierzymy, że kryptowaluty są jedną z niewielu technologii, które mogą ominąć sankcje dla ludzi, którzy żyją pod opresyjnymi reżimami i potrzebują dostępu do usług finansowych. Jednak uznajemy również, że te same narzędzia mogą być wykorzystywane do prania pieniędzy.”

Platforma zabrania teraz wszystkim użytkownikom z Białorusi, Burundi, Republiki Środkowoafrykańskiej, Demokratycznej Republiki Konga, Regionu Krymu, Kuby, Etiopii, Gwinei Bissau, Iranu, Iraku, Libanu, Liberii, Libii, Myanmaru (Birmy), Korei Północnej (KRLD), Somalii, Sudanu Południowego i Jemenu.

Dodatkowo, mieszkańcy następujących krajów mają zakaz uczestniczenia w działaniach na rynku wtórnym: Afganistan; Bośnia i Hercegowina; Gujana; Pakistan; Serbia; Sri Lanka; Syria; Trynidad i Tobago; Tunezja i Vanuatu. Użytkownicy z tych krajów mogą nadal korzystać z platformy do tworzenia kolekcji, ale nie mogą wystawiać przedmiotów na sprzedaż ani ich kupować.

Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych rynek niefunkcjonalnych tokenów opublikował wpis na blogu, w którym szczegółowo opisuje, dlaczego zakazał użytkowników z niektórych krajów.

„Jako firma z siedzibą w Stanach Zjednoczonych musimy przestrzegać amerykańskich sankcji na różne kraje” – napisała. „Mamy również silne poczucie, że nie umożliwiamy transakcji, które wspierałyby złośliwe działania”.

PayPal zaczął zakazywać zakupów kryptowalutowych na początku tego tygodnia, a OpenSea mówi, że „aktywnie szuka alternatywnych metod płatności dla naszych użytkowników.” Rynek NFT pozostaje największym na świecie, goszcząc ponad $22 miliardy w sprzedaży od czasu jego powstania.

Członkowie OpenSea posiadający irańskie adresy IP zostali poinformowani pocztą elektroniczną, że ich konta zostały usunięte i otrzymali wskazówki, jak wypłacić pieniądze w ciągu siedmiu dni.

W chwili publikacji firma nie odpowiedziała na kilka próśb o komentarz, ale planowała zamieścić aktualizację jeszcze dzisiaj. Rzecznik firmy stwierdził jednak w mailu, że obecne NFT od irańskich autorów nie zostaną usunięte ze strony.

Ta nowa runda deplatformingu przez OpenSea przychodzi w obliczu rosnących globalnych napięć w następstwie inwazji Rosji na Ukrainę, która skłoniła kilka rządów do zaostrzenia sankcji na miliarderów silnie związanych z Władimirem Putinem. Nie jest jednak jasne, dlaczego dotknięci zostali użytkownicy z Iranu, a nie inni.

Przynajmniej jeden zbanowany użytkownik, który skontaktował się z TechCrunch, twierdził, że jest „bardzo zirytowany” wiadomościami i potrzebuje odpowiedzi jak najszybciej.

Avatar
Natasha Dean

With an eye for detail and understanding of this exciting industry. My experience has given me an understanding of crypto trends and how to effectively break them down. I have a soft spot for NFTs and the Metaverse.